Grudzień znów nadszedł: miesiąc przytulnych jarmarków świątecznych, migoczących światełek i pierwszych dni z powrotem na stokach. A jeśli narty nie są Twoją bajką, masz mnóstwo innych opcji.
1. Zamiast nart: sanki w grudniu
Nie wszyscy uwielbiają jeździć na nartach i nie musisz tego robić. Szwajcaria ma fantastyczne tory saneczkowe, które są równie zabawne i często bardziej łagodne dla kolan i bioder. Sanki utrzymują Cię w ruchu przez całą zimę bez obciążania stawów. Kilka miejsc wartych podróży:
Melchsee-Frutt. Imponujący 8-kilometrowy zjazd przez zimowe lasy i otwarte krajobrazy, z panoramicznymi widokami. Pasuje dla początkujących i bardziej doświadczonych saneczkarzy. Wskazówka: można też zjeżdżać nocą.
Grindelwald Bussalp. Jeden z najdłuższych torów sanecznych w Europie. Trasa wije się wzdłuż spektakularnych grani i jest idealna, jeśli chcesz dłuższego, sportowego zjazdu. Więcej info.
Rigi Kulm. Bardziej dostępna trasa z pięknym widokiem na region Jeziora Lucerneńskiego. Idealna na krótką zimową aktywność połączoną z widokiem. Więcej info.
Sanki dają Ci zimowe doświadczenie bez nart i sprawdzą się dla rodzin, znajomych albo każdego, kto szuka spokojniejszego dnia ze sportami zimowymi.
2. Jazda na nartach jako Mikołaj za CHF 5: Opening Session w Verbier
W ośrodku narciarskim 4 Vallées (Verbier) możesz jeździć cały dzień za jedyne CHF 5 (ok. 22 zł) podczas Opening Session. Haczyk: trzeba przyjść przebranym za Świętego Mikołaja albo świętego Mikołaja. To świąteczne otwarcie sezonu zamienia stoki w jedną wielką biało-czerwoną paradę uśmiechniętych narciarzy.
Atmosfera jest szalona w najlepszym sensie i to świetny sposób, żeby rozpocząć grudzień w ruchu. Jest kilka opcji biletów, w tym kombinacja, która obejmuje też przejazd pociągiem. Rzadka okazja, żeby zacząć sezon narciarski praktycznie za grosze. Bilety tutaj.
Wskazówka fizjoterapeuty: narty w przebraniu są zabawą, ale poświęć kilka minut na porządną rozgrzewkę. Krótka mobilizacja bioder, kolan i pleców zapobiega głupim kontuzjom i daje płynniejszy dzień na stokach.
3. Grudniowe tradycje w Szwajcarii
Grudzień w Szwajcarii pełen jest tradycji, które na pierwszy rzut oka mogą wyglądać znajomo, ale mają własny lokalny charakter.
Samichlaus (6 grudnia). Samichlaus odwiedza 6 grudnia ze swoim pomocnikiem Schmutzli. Dzieci dostają zwykle mandarynki, orzechy i czekoladę, a nie wielkie prezenty, jak to bywa w niektórych krajach związane z tą datą.
Escalade (12 grudnia, Genewa). Historyczne święto, podczas którego rozbija się czekoladowe kotły, słynne marmites. Tradycja żyje głównie w Genewie i sięga zwycięstwa nad wojskami Sabaudii z 1602 roku.
Boże Narodzenie i Sylwester. Boże Narodzenie tutaj jest często cichszym świętem, skupionym wokół ciepłych rodzinnych kolacji. Sylwester, czyli Silvester, to moment, kiedy górskie kurorty ożywają: pochodowe wędrówki, fajerwerki w górach i zimowe imprezy spacerowe. Atmosfera, której rzadko doświadczysz poza Alpami.
Jarmarki świąteczne. Zurych staje się zimowym miastem świateł w grudniu, z kilkoma jarmarkami świątecznymi rozsianymi po centrum. Najbardziej znane znajdziesz w Hauptbahnhof, na Sechseläutenplatz i w całym starym mieście. Większość działa od około 20 listopada do 23 lub 24 grudnia.
Lucerna też świeci w okresie Adwentu. Jarmark świąteczny na Franziskanerplatz, w samym sercu uroczego starego miasta, słynie z ciepłej atmosfery i lokalnego rzemiosła. Działa zazwyczaj od początku grudnia do 21 grudnia. Jarmark Rudolfa stoi tuż obok dworca.
W Bernie znajdziesz urokliwe jarmarki na Münsterplatz i Waisenhausplatz, gdzie drewniane stragany, rękodzieło i regionalne przysmaki wychodzą na pierwszy plan. Większość berneńskich jarmarków startuje około 28 listopada i działa do 24 grudnia.
Zastanawiasz się, jak mogłaby wyglądać Twoja przeprowadzka do Szwajcarii albo czego potrzeba, żeby znaleźć tu pracę jako fizjoterapeuta? Śmiało skontaktuj się z nami.






